Filmaster

your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

inheracil inheracil napisał(a) o Mroczny rycerz

Chciałbym powiedzieć, że mi się nie podobał, ale to druga ekranizacja komiksu, która zrobiła na mnie wrażenie (Persepolis to inna bajka) i to druzgocące. Znakomity, pełen zwrotów akcji, do końca trzymający w napięciu scenariusz (czuję się jak dystrybutor :P) i znakomita gra aktorska, zwłaszcza Ledgera, (chociaż Bale był jak na siebie mało denerwujący, może przez tą maskę) to główne zalety tego filmu. Efekty specjalne są dodatkiem, a nie siłą napędową. Nie spodziewałem się takiego filmu.

.

umbrin umbrin

Nie rozumiem Twojego zdziwienia. Dark knight już na starcie został uznany za arcydzieło kina akcji, a średnia na IMDB jak widać nie kłamie :). Nie wyobrażasz sobie jakie wrażenie robił w kinie tuż po śmierci Ledgera. Podczas scen z jego udziałem panowała totalna cisza na sali. To co robił na ekranie powodowało opadoszczęk. Cały czas uważam, że to jeden z największych popisów aktora w dziejach kina. Polecam Batman Begins jako wstęp do Mrocznego rycerza, którego ogląda się potem jeszcze lepiej.

.

inheracil inheracil

Po pierwsze, nie ufam rankingom. Po drugie, nie lubię komiksów, Batman to nie jest coś, co sprawi, że polecę oglądać film, wprost przeciwnie. Obejrzałem tylko dla Nolana, ale dobrze na tym wyszedłem :)

.

Miracles Miracles

> umbrin To prawda, te dwa Batman-y to nowa jakość. Najlepiej zapomnieć troszkę tamte, stare i zacząć przygodę jakby od nowa. :) Od rzetelnej uwagi przy Batman Begins [który moim zdaniem, według mnie był dobry, szkoda że nie ciut mroczniejszy].
> inheracil Ja lubię komiksy, podfrunę na pelerynce obejrzeć lecąc każdego ze 100 nowych baciątek.

.

inheracil inheracil

Umbrin, masz całkowitą rację, że "Mrocznego rycerza" ogląda się lepiej po "Batman begins" - jest o kilka klas lepszy ;)

.

zuber zuber

Nie mogę się zgodzić z tą "nową jakością". Batmany Tima Burtona, kreacja Jokera w wykonaniu Nicholsona nie są w żaden sposób gorsze od dzieł Nolana. Mają zdecydowanie inny, bardziej zakręcony i psychodeliczny klimat, może mniej przystający do obecnych czasów, ale gorsze nie są.

.

Miracles Miracles

Stare wizerunki Jokera są farsą wypchaną przesadą o wiele bardziej niż komiks. Postać Jokera zagrana przez wielkiego aktora jest momentami nie-psychodeliczna, tylko cyrkowa. Każdemu pasuje co innego, mi akurat tamte kreacje nie podobały się, dla mnie były przesadzone i źle nakreślone. A Nicholsona uwielbiam jako aktora, tylko wolę w innych rolach, wcieleniach i filmach. Burton stworzył postać Jokera niezwykle komiksową, a jego filmy były pół-dziecinne, pół-poważne. Gdyby były o wiele bardziej pojechane i komiksowe całe obrazy [jedna część się o to ocierała ze starych batmanów], wtedy taka postać Jokera by pasowała i miała sens. I nie chodzi o czasy, czy mody. Burton jest interesującym człowiekiem i reżyserem, ale stare batmany to były po prostu gorsze filmy.

.

Esme Esme

Ja bardzo lubię "Powrót Batmana". Ma coś, czego nie mają te nolanowe filmy - poczucie humoru i pikantny wątek miłosny. Dla mnie dwa pierwsze batmany to świetne filmy, tyle że zupełnie inne niż te nowe.

I nie mogę się zgodzić, że to były dziecinne filmy. "Batmana" oglądałam w wieku smarkatym i po prostu się bałam - zwłaszcza tego "cyrkowego" Jokera. To jest postać całkowicie nieprzewidywalna, a przez to bardzo upiorna.

.

Miracles Miracles

Nie napisałem w żadnym momencie, że stare batmany to były dziecinne filmy, tylko napisałem, że były pół-dziecinne, pół poważne. Właśnie to przemieszanie stylu, konwencji i drogi, którą kroczyły te filmy mnie raziło. Ani nigdy nie pomyślałem, że to były zupełnie dziecinne filmy, czy dla dzieci. Chodziło mi zupełnie o co innego. A co do 'nicholsowej' postaci Jokera, to dzięki aktorowi jeszcze mi nawet podeszła, bo on swym kunsztem uratował sprawę. Ale gdyby inny aktor ciut zawalił sprawę, byłaby tragedia. Ja oglądałem pierwszy raz Batmana jako dorosły człowiek i nie bałem się [ nie wiem: czy z powodu wieku, czy nie ]. Czułem się jak w cyrku, kiepskim częściowo cyrku jak dla mnie. Jakbym oglądał nieudolną farsę. Geniusz aktorski Nicholsona trochę ratował sytuację i film. Pomimo wszystkich zarzutów, zdaję sobie sprawę, że pierwszy Batman zaistniał i odegrał dużą rolę w kinie światowym. I nie odmawiam Burtonowi inteligencji jako człowiekowi.

.

Aika Aika

Też odbieram postaci Jokera i Pingwina z pierwszych "Batmanów" jako cyrkowo-bajkowe. Dodatkowo posługiwały się gadżetami przypominającymi wielkie zabawki a ich zachowanie i zamiary były zaś sprzeczne z bajkowym image. Podobno jest to bardzo skuteczny sposób na przestraszenie dzieci (motyw wykorzystany też w "Akirze", gdzie dzieci próbują przestraszyć głównego bohatera) - mnie również w dzieciństwie te postaci wydawały się straszne (teraz tylko mroczne).
W "Początku" i "Mrocznym" mamy zdecydowanie inną poetykę.

.

Miracles Miracles

> aiczka - Nie cała, ale manga i anime przesiąknięte są skrajnymi obrazami, kontrastami dziecięcego świata i dorosłego. Kraje wschodu i ich społeczności są dla mnie ciekawe, ale kontrowersyjne. Choć mają wpływy na cały świat już od lat. Ciekawe, że Japonia postrzegana jako taki cywilizowany kraj nie uporała się do tej pory z wieloma kontrowersjami prawnymi ... Pomocnicy-Azjaci u Burtona to szczegół, ale także zauważalny. Dokładnie te zabawki, wielkie dziecinne, ale śmiercionośne gadżety, styl filmu, konwencja miały szokować. I myślę, że Burton z premedytacją zrealizował swój zamysł. W terapii dzieci autystycznych i czasem schizofreników stosuje się takie metody zestawień skrajnych oddziaływań, terapii wstrząsowej, różnych bodźców intensywnych, dynamicznych, wyraźnych na przemian ze spokojem i ciszą. Burton mnie jako widza tak potraktował. Nie wiem czy to było dobre czy złe. Mi to nie odpowiadało. Dla mnie te zestawienia formy w starym Batmanie były pewną 'złą farsą'. Choć starym Batmanom nie odmawiam pewnych wartości artystycznych, Burton przemówił do mnie jako człowiek-reżyser: ledwie, ledwie. Mnie stary Batman ani Joker nie straszył, ale może to dlatego, że byłem dorosły. Mimo że film był fajny, ociupinkę mnie zniesmaczył.

.

Aika Aika

Ja jestem pod wrażeniem komiksu "Arkham Asylum". Do wydania, które mam, dołączono skrypty i szkice na podstawie których powstał. Jokera przedstawiono tu jako postać uosabiającą chaos, nieprzewidywalność, prowokującą, wytrącającą z równowagi na różne sposoby (w szczególności na płaszczyźnie seksualnej). Ta postać bardzo dobrze "grała" w opowieści, jako indywiduum skrajnie odległe i prowokujące dla kanciastego, zamkniętego w sobie Batmana, uosabiające jego fobie.

Do tej wizji (która mnie się spodobała) bardziej pasuje kreacja Nicholsona niż Ledgera. Joker w "Mrocznym Rycerzu" to dla mnie bardziej "zwykły" skrzywiony przestępca-szaleniec. Nie jest tak silnie związany z postacią Batmana.

.

Miracles Miracles

Rozumiem. Sam Batman ociera się o szaleństwo i schizofrenię. Taki Joker w sumie lepiej pasuje do człowieka-nietoperza. Mi nie/nie pasował Joker, tylko cały film. To nie moja bajka. Była jedna scena w Batmanie 1-ce, która mnie zauroczyła: srebrna taca-ratująca Bruce 'a Wayne 'a. Groteska, a równocześnie niesamowita symbolika rodem ze wschodu. Scena ocierająca się o śmieszność i równocześnie mistycyzm. I ta mina Jokera: 'za łatwo poszło'.

.

Aquilla Aquilla

A jak już rozmawiacie o oponentach Batmana - wiadomo już kto się pojawi w nowym filmie? Ja doczytałam, że według reżysera nie będzie to ani Pingwin, ani Mr Freeze, ani Człowiek zagadka (szkoda, bo to akurat wdzięczna postać). Na pewno będzie Kobieta Kot, ale to raczej nie może być główny wróg.

.

Miracles Miracles

Pewnie będzie Kobieta-Kot [ polityczna poprawność ] :) .
Może będzie postać wroga-przyjaciela-wroga-przyjaciela? Był odrobinkę już taki pomysł, jak miotał się w uczuciach i 'obrażał' na Batmana: Robin. Można by ten wątek rozwinąć. Jeden główny wróg plus ktoś kto jest neutralnym superbohaterem, najpierw sprzyja Batmanowi, potem obraca się przeciw niemu i zostaje niebanalnym, potężnym wrogiem.

.

Aquilla Aquilla

w każdym razie pomocników Batman mieć nie będzie - Bale zapowiedział, że jeśli gdzieś w scenariuszu padnie imię Robin, to on drze kontrakt

.

zuber zuber

> w każdym razie pomocników Batman mieć nie będzie - Bale zapowiedział, że jeśli gdzieś w scenariuszu padnie imię Robin, to on drze kontrakt

I chwała mu za to!

.

Miracles Miracles

Robin czy pomocnik - to brzmi kiepsko i jest mi obojętne. Myślałem o czymś trochę innym. Ale pewnie macie rację. Robina dość.

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook